Kiedy możesz się ubiegać o dopłatę do odszkodowania?

Ciekawym zagadnieniem w kontekście dochodzenia roszczeń z tytułu wypadku komunikacyjnego jest dopłata do odszkodowania. Jeżeli jesteśmy niezadowoleni z dokonanej przez towarzystwo ubezpieczeniowe wyceny szkody, możemy domagać się ponownego rozpatrzenia naszej sprawy. Nawet jeżeli już otrzymaliśmy odszkodowanie, sprawa nie jest zamknięta. Na każdym etapie możliwa do uzyskania jest dopłata do odszkodowania.

Przesłanki uzyskania dopłaty

Kiedy zatem możliwe jest uzyskanie dopłaty do odszkodowania? Konieczne jest spełnienie kilku podstawowych przesłanek – sprawa musi dotyczyć szkody z OC sprawcy, poszkodowany musi posiadać prawo do odszkodowania, mamy do czynienia ze szkodą częściową na pojeździe, do zdarzenia doszło nie później niż 3 lata wstecz oraz nie przeprowadzono ani naprawy bezgotówkowej ani na podstawie faktury VAT. Jeżeli spełniamy wszystkie wymienione przesłanki i mamy wrażenie, że w naszej sprawie odszkodowanie zostało zaniżone, bez wahania powinniśmy wystąpić o dopłatę.

Szkoda częściowa, czyli co?

Jedną z przesłanek uzyskania dopłaty do odszkodowania jest to, że mamy do czynienia ze szkodą częściową na pojeździe. Czym właściwie jest ten typ szkody? Chodzi o sytuację, w której naprawa samochodu jest technicznie możliwa i wartość tej naprawy nie przewyższa wartości auta. Ubezpieczyciele niejednokrotnie próbują oszukać swoich klientów i za wszelką cenę chcą udowodnić, że w sprawie nastąpiła szkoda całkowita, czyli auto jest praktycznie wrakiem, ponieważ naprawa kosztowałaby więcej niż pojazd sprzed szkody.

Chcę wystąpić o dopłatę do odszkodowania

Dopłata do odszkodowania jest dość trudna do uzyskania, jeżeli nie znamy się na prawie i nie mamy odpowiedniego doświadczenia w zakresie ubezpieczeń. Właśnie dlatego dobrze jest skorzystać z pomocy kancelarii odszkodowawczych, które pomagają nam przejść ten trudny proces. Należy pamiętać, że towarzystwa ubezpieczeniowe z reguły próbują zaniżyć należne odszkodowanie i w większości spraw konieczna jest walka o dopłatę, która często kończy się nawet przed sądem. A tam bez profesjonalnego pełnomocnika „ani rusz”.